Dominika Bańkowska – uwielbia tworzyć nowe rzeczy, upiększać stare, a wykorzystuje do tego to co tylko przyjdzie jej do głowy, dlatego właśnie stworzyła – pędzlem po koszulce, czyli miejsce gdzie realizuje pomysły klientów, jak również personalizuje wzory, a ostatnio również szyje.
Na pewno przyjaciele skłonili mnie do tego, abym zaczęła coś z tym robić, ponieważ wcześniej robiłam projekty jedynie dla znajomych i rodziny. Długo mnie przekonywali i w końcu namówili mnie i założyłam konto na instagramie. Koleżanka z podstawówki zobaczyła, że zaczęłam coś robić i wytłumaczyła mi trochę takie rzeczy jak statystyki. Po dwóch miesiącach znalazł mnie Maciej Niemyjski i zaczęliśmy współpracę. Później poznawał mnie z innymi osobami i zaczęło się to wszystko rozkręcać.
Często przeglądam pinterest’a i coś mi wpadnie w oko, ale zazwyczaj to klienci przychodzą z indywidualnym projektem. Zdarza się też tak, że przychodzą klienci bez pomysłu na projekt i wtedy dopytuję co dana osoba lubi, czym się interesuje, jaka jest i wtedy razem coś wspólnie tworzymy.

Na pewno nauczyłam się indywidualnego podejścia do klienta. Poznałam dzięki swojej pracy dużo osób i zobaczyłam, że sporo ludzi robi to co ja, a wcześniej nie byłam tego świadoma. Mam teraz znajomych w różnych zakątkach Polski i to właśnie dzięki mojej pracy.
Czy Twój tryb życia zmienił się po tym jak założyłaś swój biznes?
Jestem nocnym markiem, więc zazwyczaj pracę zaczynam o północy i później śpię do 11. Wcześniej robiłam koszulki tylko sobie, rodzinie i znajomym i miałam tego całą szafę, a teraz w sumie robię podobną ilość, ale już dla innych i na tym zarabiam.
Co sprawia Ci największą radość w Twojej pracy?
Największą radość sprawia mi pozytywna opinia na temat mojego projektu od klientów, kiedy dostają daną rzecz i piszą, że im się bardzo podoba lub wstawiają w danej rzeczy zdjęcie.
Z mojego ostatniego projektu. Jest to worko-plecak smok i było to indywidulne zamówienie i siedziałam nad nim dwa dni. Był to największy projekt jaki zrobiłam i jestem dumna, że mi wyszedł.

Miałam raz taką sytuację, kiedy komputer nie chciał mi się włączyć, a miałam na nim wszystkie projekty. Niestety nie zgrywałam tego za często na dysk i dużo rzeczy mi przepadło. A był to okres zamówień prezentów na dzień dziecka i dzień ojca, więc miałam sporo zamówień. Jednak ta sytuacja pokazała mi jak wspaniałych mam klientów, ponieważ byli bardzo wyrozumiali i podsyłali mi np. projekty, które zdążyłam wysłać wcześniej, abym mogła odtworzyć coś. Najgorszy okres to styczeń kiedy jest sesja, a są już zamówienia na dzień dziadka i babci, a później czerwiec, kiedy jest dzień dziecka i dzień ojca. Wtedy maluję dzień i noc i nadal brakuje czasu, a trzeba też się jeszcze trochę przygotować na egzaminy na uczelni.
Do tej pory to na pewno projekt “ciocia tu była” z buziaczkami. Przynajmniej kilka razy w miesiącu mam zamówienie na ten projekt. Od wakacji zaczęłam też szyć i dużym zainteresowaniem cieszy się króliczek oraz lisek worko-plecak.

O organizacji dowiedziałam się od Maćka, który był w Waszej organizacji oraz od znajomej, która uczestniczyła w wydarzeniach przez Was organizowanych. W mojej rodzinie jest sporo osób, które interesują się Waszą organizacją, a szczególnie wydarzeniami, które organizujecie i są to nawet osoby po 40stce.
To była jedna z lepszych współprac jakie miałam. Do tej pory ludzie do mnie piszą i mówią, że są z polecenia Przedsiębiorczej Kobiety, albo że dowiedzieli się o mnie właśnie dzięki wydarzeniu PK. Nawet miesiąc temu miałam osobę, która odezwała się dzięki Przedsiębiorcza Kobieta, więc liczę na kolejna współpracę z PK.
Na tą chwilę jest dobrze jak jest, ponieważ jeszcze studiuję – bezpieczeństwo narodowe. Mam nadzieję, że po studiach jakoś fajnie się to wszystko rozkręci i będę mogła otworzyć np. swój sklep stacjonarny. Narazie myślałam o Białymstoku, ale pod uwagę również biorę Warszawę.
Narazie nie, ale widzę, że moja siostra zaczyna się interesować szyciem i malowaniem. Na święta dostała maszynę, więc w przyszłości możliwe, że będziemy robić to razem.

Jak masz środki finansowe to myślę, że strona internetowa. Ale jak ja zaczynałam od zera to instagram był najlepszym miejscem by zacząć i zdobyć klientów. Są osoby, które wolą kupić daną rzecz przez stronę internetową. Jednak większość pisze na facebook’u lub instagramie, ponieważ tam możemy popisać i stworzyć idealny projekt.
Był to chłopak, który napisał do mnie na fanpage’u i poprosił o koszulkę na koncert. Byłam podekscytowana, ponieważ był to mój pierwszy klient. Miała być to szara koszulka i zaczęłam mu wysyłać różne odcienie szarości. On odpisał, że nie spodziewał się, że aż tak w to się zaangażuje.

Wywiad przeprowadziły: Magdalena Łojko i Magdalena Jaroma.
Dołącz do jednego z 16 regionów SF BCC i zdobądź pierwsze doświadczenie w biznesie.
Aplikuj terazZłóż swoją aplikację już teraz